13 czerwca 2014r. na świat przychodzą Marta i Wojtek. Niestety o 3 miesiące za wcześnie. Dzieci były w bardzo ciężkim stanie, nie oddychały samodzielnie, przez 2 miesiące musiały być podłączone do respiratora, który za nie oddychał i który zastępował im ciepły brzuszek mamy.

Stylowy Biegacz pomaga | Wojtek z mózgowym porażeniem dziecięcym czterokończynowym

Marta miała więcej szczęścia … Wojtuś dostał wylewu krwi do mózgu 4 stopnia. W wyniku tego dostał wodogłowie pokrwotoczne i musiał mieć wstawioną zastawkę komorowo-otrzewną. Kilkukrotnie robiono mu transfuzję krwi. Przeszedł zabieg laseroterapii, ponieważ odkleiła mu się siatkówka w oczach. Dodatkowo, dysplazja oskrzelowo-płuca doprowadzała go do częstych stanów zapalnych i infekcji.

Po trzech miesiącach pobytu w szpitalu, zaczęły się liczne wizyty u specjalistów.

Neurochirurg nauczył mamę Wojtka jakie objawy pojawią się, kiedy zastawka przestanie działać. Trzeba to obserwować bez przerwy, 24h na dobę, każdego dnia.

Stylowy Biegacz pomaga | Wojtek z mózgowym porażeniem dziecięcym czterokończynowym

Neurolog (tej wizyty rodzina nigdy nie zapomni) postawił przerażającą diagnozę: “mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe”. Mama Wojtusia uświadomiła sobie wtedy, że jeśli nie ona, to kto będzie razem z nim walczył???!!!

W rozmowach powtarza:“Wojtek musi być samodzielny – to moje motto życiowe.”

Stylowy Biegacz pomaga | Wojtek z mózgowym porażeniem dziecięcym czterokończynowym

 

Wizyty u licznych fizjoterapeutów, praca z psychologiem, pedagogiem, logopedą, neurologopedą oraz rehabilitacja ruchowa trwają już 3 lata. Wojtek był skreślony przez wielu lekarzy. NIKT nie dawał mu szansy.

Stylowy Biegacz pomaga | Wojtek z mózgowym porażeniem dziecięcym czterokończynowym

 

Nasza codzienność to wiele wylanych łez, ogromna frustracja i ciężka praca. Doprowadziło to wszystko do tego, że dzisiaj Wojtuś czworakuje, świetnie radzi sobie z balkonikiem i zaczął mówić “mama”.

“Nasza walka trwa! Jestem uparta i nie poddam się.”