Streets of Philadelphia

charytatywne bieganie w garniturze | Stylowy Biegacz


autor: Dariusz Laksa, Stylowy Biegacz


Streets of Philadelphia

Bieganie w garniturze nie jest najwygodniejszym sposobem na przemieszczanie się, tym bardziej, gdy trudno na bieżąco przeliczać dystans do pokonania.

Biegnąc swój ostatni w 2017r. maraton przekonałem się, że zmęczenie i emocje mogą utrudniać myślenie, a przynajmniej zdolność szybkiego przeliczania odległości (w tym wypadku mil na kilometry).
Mimo że w projekcie 7k7m7s startowałem już w Ameryce Północnej, postanowiłem ponownie odwiedzić ten kontynent spełniając jedno ze swoich marzeń. Tak, tak marzyłem o tym, aby słuchając “Streets of Philadelpia” B. Springsteena biegać ulicami tego miasta. Wyprawa za ocean stała się obfitsza, gdyż udało mi się tam więcej niż pierwotnie zakładałem.

 


Przede wszystkim aspekt charytatywny! Stylowy Biegacz robił furorę na ulicach Philadelphii. Garnitur przypadł do gustu kibicom tłumnie zgromadzonym na trasie. Czas na mecie nie miał znaczenia, choć, nie ukrywam, biegło się dość ciężko, zwłaszcza w drugiej połowie. Wiatr skutecznie odbierał przyjemność z biegu chyba każdemu zawodnikowi. Ostatecznie po 3 godzinach i 37 minutach dokulałem się do mety, a dzięki temu na rehabilitację Wiktorii Janczyk wpłynie 1000zł. Ponadto, dzięki spontanicznemu zakładowi i mojemu szaleńczemu biegowi o północy do pobliskiego sklepu udało się wygrać dodatkowo 100$ :).
Kolejnym zachwycającym zdarzeniem było zainteresowanie internautów pomocą Zuzi Raczkowskiej – prawie 5000 udostępnień filmu umieszczonego na fangage’u Stylowy Biegacz, dzięki czemu spora suma uzbierała się na rehabilitację Zuzi, a przyznam, że pierwotnie takiego pomysłu nie było. Oczywiście daje to powody do dumy.


Amerykańskiego snu nie było. Pobyt w Philadelphi i Nowym Yorku był miły i podobno „podróże kształcą” 😉.
Z pobytu w Stanach jestem zadowolony, gdyż udało mi się wbiegać na metę maratonu obok pomnika ROCKY’ego i schodów, na które wbiegał w jednej z części filmu o „Włoskim Ogierze”. Byłem również na meczu NBA i spełniłem jeszcze jedno z moich marzeń.

Cóż, jedne marzenia zrealizowane, a na ich miejsce są kolejne…


Niebawem czas na bieg WOŚP z Zuzią oraz innymi dziećmi.  Zaglądajcie na FB Zuzi “Biegam By Móc Biegać” i wypatrujcie nas na biegowych trasach 😉


Przygodo trwaj…

Pozdrawiam,

Dariusz Laksa – Stylowy Biegacz

2 myśli o “Streets of Philadelphia

  1. Marek

    Wszystko fajnie, tylko czy trzeba aż do Stanów lecieć żeby zebrać 1000 zł? Wiem ile kosztuje życie, wyjazd i starty w maratonach w USA i skala pomocy jest nieadekwatna. No może poza tym że sobie Pan zwiedził Filadelfię !

    • Darek

      Panie Marku!
      Skala Pomocy jest większa. Bo liczba polubień na FB wygenerowała dodatkowe blisko 5000zł. Natomiast jeżeli zaplanowałem sobie wyjazd do Stanów na maraton i na kilka innych atrakcji, a do tego udało mi się za ten start w garniturze załatwić, że “ktoś” przekazuje 1000zł na rehabilitacje Wiktorii to co w tym złego?
      Mam rozumieć, że jeśli będę jeszcze za granicą to nie powinienem podobnych przedsięwzięć inicjować bo za mało zbiorę dla innych?
      Chętnie wystartuje w dowolnym maratonie w Polsce w garniturze jeżeli Pan przekaże 1000zł na rehabilitacje np. Wojtusia! Proszę wybrać gdzie i kiedy?
      Zapraszam do współpracy! Wtedy będzie dla Pana bardziej adekwatna ta pomoc:)

Comments are closed.