“W drodze do sprawności i samodzielności”

 

Aleksander Wulkner w drodze do sprawności i samodzielności

 

Olka poznałem w 2011 r. jako trener akcji “Biegam Bo Lubię” w Katowicach. W mojej asyście pokonał wtedy swój pierwszy półmaraton z wagą 111 kg. Od dziecka był zapalonym sportowcem – trenował sztuki walki, pływanie, bieganie, nurkował i zrobił uprawnienia instruktora boksu. Startował w zawodach w boksie, kick boxingu, karate oraz Ju-Jitsu, gdzie nawet w 89 roku zdobył wicemistrzostwo Śląska. Więcej przeczytacie klikając tutaj.

 

 

Niestety, 23. listopada 2013r. w trakcie treningu Aleksander uległ wypadkowi i doznał poważnego urazu kręgosłupa. Przeszedł operację i rozpoczął ciężką rehabilitację. Najtrudniejsze były pierwsze miesiące, gdyż prawie całkowicie stracił czucie poniżej szyi.

„Tato, czy jak wyzdrowiejesz to pójdziesz znów ze mną na plac zabaw?”

Dla żony i dwóch córek robi wszystko, aby w jak największym stopniu odzyskać sprawność ruchową. Nieustannie ćwiczy, dzięki czemu robi wielkie postępy i jest coraz bliżej celu, jakim jest powrót do samodzielnego życia. Aby go osiągnąć potrzebna jest ciągła kosztowna rehabilitacja w wyspecjalizowanych ośrodkach.

Trzeba pomóc Olkowi w zrealizowaniu marzenia, którym jest dalsze aktywne życie.

W asyście fizjoterapeuty ćwiczę chodzenie bez trzymania, nawet 30 m. Oczywiście jest bardzo dużo do zrobienia – wzmacnianie ciała i nauka precyzji dłoni, abym np. umiał zawiązać i założyć buty. Obiecałem mojej młodszej córeczce, że wyzdrowieję i pójdę z nią na plac zabaw. Walczę cały czas, w końcu obiecałem.”

Nie poddaję się!

W ostatnich rozmowach Olek relacjonował mi: “Jest poprawa, ćwiczenia dają efekty. Jest to żmudna codzienna praca. Wg kierownika rehabilitantów jest duża szansa, że będę samodzielny. Jest to oczywiście proces rehabilitacji na lata. Wykres EMG pokazuje, że cały czas jest reinerwacja. Oczywiście bez ćwiczeń nie będzie postępu, dlatego nie mogę przerwać rehabilitacji. Wielkim problemem opóźniającym proces rehabilitacji jest silna spastyka. Duże prawdopodobieństwo, że przez lata trochę samoistnie się zmniejszy, ale najlepiej ją rozćwiczyć. Raz jest lepiej, innym razem gorzej, ale się nie poddaję. Kiedyś pokonany dystans liczyłem w kilometrach, teraz robię to wytrwale w metrach.Największy dystans, jaki pokonałem na zewnątrz to 550m w ciągu godziny.”

 


Na plac zabaw córki jest daleka droga,

ale przecież muszę tam dojść!!!

Aleksander Wulkner w drodze do sprawności i samodzielności

 


Olka można wspierać w jego drodze do sprawności

Fundacja Wspólna Nadzieja – dobrowolne wpłaty

Tytuł wpłaty “Aleksander Wulkner”

ING nr konta 82 1050 1230 1000 0091 4288 9295

Dane Fundacji Wspólna Nadzieja: ul. Hajducka 31 41-500 Chorzów wspolnanadzieja@onet.eu tel: 32/288 02 22


Pozdrawiam i dziękuję za każdą pomoc!

Dariusz Laksa – Stylowy Biegacz

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz